Garść relacji

Roztoczańska 13 oczami Krysi Bargieł 
„Ja? Ja nie przejdę? Pewnie, że przejdę!” Powiedział J. i dziarsko ruszył na pień powalonego nad wąwozem drzewa. Ziemia była tylko parę metrów pod nim…
 
Mazurskie Tropy 2017 MP 50km:
1. Relacja Tomasza Łaskiego

Mazurskie Tropy znamy tylko z opisów, blogów i relacji. Wcześniejsza analiza pokazywała dość proste mapy i dziwne ślady ludzi, którzy plątali się po lesie nie mogąc znaleźć lampionu. Czasy zwycięzców jakieś takie dłuższe. Ciekawie – znaczy nasze szanse rosną – bo widomo – biegacze z nas marni. Oczywiście nikt nie ma wątpliwości…
 
2. Relacja Katarzyny Karpy

 – No co ty, ruszaj! Wszyscy już pobiegli! – słyszę dokoła. – Patrzcie, co ona tam rysuje. Pisanie po mapie jest zabronione! –  żartują Denis z Januszem. „Spokojnie, tylko spokojnie. Nie odzywaj się, skup się i rysuj” – myślę. Będzie trudno, cholernie trudno… – czuję to przez skórę…
 
3. Relacja Joanny Magdalińskiej

O tym, że grotołazi to mistrzowie umartwiania się wiemy nie od dziś. Nawet wówczas, kiedy grotołaz nie przebywa w jaskini, jakaś nieznana siła kieruje jego kroki w kierunku aktywności, które czasem trudno nazwać inaczej niż masochizmem. O tym jak wygląda kompromis między czołganiem się w błocie, a upodleniem przed telewizorem przeczytacie poniżej…
 
4. Relacja Krysi Bargieł

Ci którzy byli to wiedzą*, a ci którzy nie byli, niech sobie wyobrażą, że każda litera tego tekstu jest komarem. Albo muchą. Albo jednym i drugim. A każda spacja jest pokrzywą – przyjemną, mięciutką i wściekle parzącą. I to wszystko w pięknych, bagiennych rejonach Mazur…